Chyba każdy z nas to przeżył – wybierasz się w podróż służbową lub na uroczystość rodzinną i drżysz na myśl o wyjęciu odświętnego stroju z bagażu. To już jednak przeszłość! Mamy dla Ciebie świetny gadżet, który pozwoli Ci wyglądać w podróży reprezentacyjnie nawet bez żelazka.
Garnitury, koszule czy sukienki po wyjęciu z walizki lub torby rzadko przypominają swój pierwotny, czyli wyprasowany stan. Wyglądają raczej (mówiąc słowami naszych babć), jakby je krowa przeżuła. Holenderska firma Rollor wyszła więc z przełomową nowością – specjalnymi pokrowcami (nie tylko) na garnitury, które są funkcjonalne, łatwe w użyciu, a do tego wyglądają naprawdę stylowo.
Wybawienie dla zabieganych
Jeśli często podróżujesz samolotem, a garnitur lub sukienka to nieodłączny element Twojego wyposażenia, pokrowiec Rollor zdecydowanie nie powinien umknąć Twojej uwadze. Nie tylko jest niezawodny i dzięki opatentowanej technologii utrzyma Twoje ubrania w stanie bez zagnieceń, ale jest także elegancki, lekki, a dzięki kompaktowym wymiarom z łatwością przejdziesz z nim przez kontrolę na lotnisku jako z bagażem podręcznym.
Nie mogliśmy się doczekać, aż sami go przetestujemy, ale żadne oficjalne wydarzenie, na które musielibyśmy zabrać suknię wieczorową lub frak, nie było na horyzoncie. Poradziliśmy sobie więc po swojemu i przetestowaliśmy Rollor bezpośrednio w naszej centrali. A jakie są pierwsze wrażenia naszej marketerki Venduli?
Chwila wprawy i idzie jak z płatka
Obsługa pokrowca jest bardzo prosta. Po rozłożeniu ma wprawdzie lekką tendencję do samoczynnego zwijania się, jednak kwestią otwartą pozostaje, czy wynika to z faktu, że jest nowy i z czasem się „wyrobi”, czy też jest to jego stała cecha.
Umieszczenie w nim ubrań nie wymaga żadnego wielkiego wysiłku. Bardzo pomocny będzie w tym również rysunek na wewnętrznej stronie, który czytelnie pokazuje, jak prawidłowo złożyć daną część garderoby. Potem wystarczy już tylko poradzić sobie z zapięciem na zatrzask, które na początku chodziło nieco opornie, ale ostatecznie bez problemu znaleźliśmy wspólny język.
Po złożeniu pokrowiec jest bardzo kompaktowy, ale przede wszystkim zaskakująco lekki. Przenoszenie ułatwia odpinany pasek oraz uchwyt, które zapewniają maksymalną wygodę. Dzięki eleganckiemu designowi Rollor zdecydowanie nie zaburzy też żadnej stylizacji.
A jak to wygląda po rozpakowaniu? Perfekcyjnie. Na ubraniach nie było żadnych śladów pogniecenia ani zagięć. Bez wahania wybralibyśmy się w nich chociażby do Teatru Narodowego.
Dodatkowym plusem na koniec jest pozytywne podejście producenta do ekologii, o którym w Bagalio zawsze słyszymy z wielką chęcią. Oprócz oszczędnego sposobu produkcji i preferowania materiałów nadających się do recyklingu Rollor przyczynia się także do oszczędności wody i energii (zarówno elektrycznej, jak i Twojej własnej), po prostu dzięki temu, że nie musisz ciągle włączać żelazka.
Jak podoba Wam się nasza nowość? Czekamy na Wasze komentarze!