Nasze pandy po prostu nie usiedzą w miejscu. Pandora, honorowa członkini odważnej wyprawy na hulajnogach, w ostatnich dniach przemierzyła Nikaraguę i Panamę, a ponieważ wie, że wciąż o niej myślimy, przesłała nam chociaż kilka słonecznych pozdrowień.
Najbliższymi towarzyszkami Pandory są Kačka i Sany. Dziewczyny są naprawdę wspaniałe – mają zrozumienie dla słabości Pandory do pięknych widoków, a ona w zamian zapewnia im wygodę i miękkość swojego puszystego ogonka, gdy potrzebują czułych objęć kojących tęsknotę za domem.
Do zespołu dołączył także nowy uczestnik Michal, który bez problemu odnalazł się w grupie. Komplikacji jest na ogół bardzo niewiele. Poważniejszy uraz spotkał na tym odcinku jedynie Kačkę, która nabawiła się nieprzyjemnych oparzeń słonecznych i miała pęcherze na całym prawym boku. Teraz jest już jednak w porządku, a my jesteśmy przekonani, że w powrocie do zdrowia pomogła jej (przynajmniej w formie wsparcia psychicznego) również obecność naszej Pandory, która jest po prostu niezawodną przyjaciółką na dobre i na złe, i to wobec wszystkich gatunków zwierząt i roślin.
Jeśli chodzi o rdzennych mieszkańców oraz ludność dotychczas przemierzonych krain, również pod tym względem hulajnogistom sprzyja szczęście – podczas drogi nieustannie spotykają niezwykle miłych ludzi (między innymi rosyjskich podróżników, co na chwilę pozwoliło poczuć się jak w domu), którzy bezinteresownie oferują pomocną dłoń lub robią sobie z nimi pamiątkowe zdjęcia. A wiedzcie, że pozowanie przed aparatem Pandora wręcz uwielbia!
Obecnie cała wyprawa przekracza granice i wkracza na terytorium Ameryki Południowej. Nieustannie trzymamy za nich kciuki i życzymy szerokiej drogi na dalszym szlaku!