Perła Afryki: Czego nie przegapić podczas wizyty w Maroku?

22 listopada 2018 5 min czytania

Maroko to kraj pełen kontrastów. Obok zabytkowych miast królewskich, w których poczujesz się jak w baśni z Tysiąca i jednej nocy, znajdziesz tu również majestatyczne góry Atlasu Wysokiego oraz piaszczyste wydmy bezkresnej Sahary. W Maroku po prostu każdy może znaleźć coś dla siebie. Najbardziej wysunięty na zachód Orient czy perła Afryki to przydomki nadane mu nie bez powodu.

Jeśli ten kraj znajduje się również na Twojej liście podróżniczych marzeń, mamy dla Ciebie kilka sprawdzonych wskazówek, czego podczas podróży do Maroka zdecydowanie nie można pominąć.

Marrakesz – Jemaa el-Fna

Być w Maroku i nie odwiedzić Marrakeszu byłoby grzechem o biblijnych rozmiarach. Marrakesz, nazywany także „czerwoną perłą południa”, należy do najczęściej odwiedzanych miast w Maroku. A to przede wszystkim za sprawą głównej atrakcji – tętniącego kolorami i dźwiękami egzotycznego targu na placu Jemaa el-Fna, który o zmierzchu zamienia się w teatr uliczny pod gołym niebem. Będziesz spacerować wśród fakirów z tańczącymi kobrami, a Twoje kubki smakowe kusić będą pyszne dania ulicznych sprzedawców i wyborne marokańskie specjały.

Nie ma nic lepszego niż spojrzenie na ten zgiełk z lotu ptaka. Koniecznie wybierz się na jeden z wielu tarasów kawiarni i restauracji, gdzie przy bezalkoholowym drinku lub „berberyjskiej whisky” będziesz mógł podziwiać to niezwykłe widowisko pod gwiazdami.

Może wydać Ci się dziwne, że mimo iż Maroko jest krajem muzułmańskim (a więc nie pije się tu alkoholu), wszędzie spotkasz wzmianki o „berberyjskiej whisky”. W tym przypadku rzeczywiście nie chodzi o żaden alkohol, a jedynie o żartobliwe określenie. To niezwykle słodka zielona herbata z miętą, którą w Maroku pija się dosłownie wszędzie, a na ten „mint tea” z pewnością zaprosi Cię wielu miejscowych. W dobrym tonie jest przyjąć to zaproszenie i porozmawiać z mieszkańcami przy szklaneczce herbaty.

Maroko – Jemaa el-Fna

Fez – słynna medyna el-Bali

Fez Maroko

Do najpiękniejszych miast w Maroku zalicza się Fez – i to zupełnie zasłużenie. To, co przyciąga tu tysiące turystów, to stare miasto, czyli medyna el-Bali, ukryta za potężnymi murami. Już przy przekraczaniu słynnej błękitnej bramy Bab Bou Jeloud poczujesz się, jakby za dotknięciem czarodziejskiej różdżki czas cofnął się do średniowiecza.

Mówi się, że kto nie zgubił się w medynie, ten tak naprawdę nie był w Maroku. Zgubienie się w labiryncie dziewięciu tysięcy uliczek fezu nie będzie żadnym problemem. Właśnie tutaj doświadczysz prawdziwego Maroka. Ruch, jaskrawe barwy, niezliczone aromaty, ale i specyficzne zapachy. Fez rozsławiły bowiem także słynne garbarnie, które poczujesz już z odległości kilkuset metrów. Z tarasów widokowych sklepów z wyrobami skórzanymi możesz w cieniu obserwować, jak Marokańczycy zanurzeni po pas w kolorowych kadziach płuczą skóry w najróżniejszych barwach.

Szefszawan – błękitna perła północy

Szefszawan Maroko

Jakby w zupełnie innym Maroku znajdziesz się podczas wizyty w małym górskim miasteczku Szefszawan. W północnej części Maroka, u podnóża pasma Rif, kryje się ta błękitna perła, która urzeka niesamowicie niebieską medyną (medyna to powszechne określenie starej części wielu północnoafrykańskich miast). Domy, chodniki i schody mienią się tu wszystkimi odcieniami błękitu – od lazurowego po głęboki granat przypominający letnie nocne niebo.

Nie ma nic lepszego niż włóczenie się po tym błękitnym labiryncie uliczek i podziwianie widoków. Taki krajobraz trudno znaleźć gdziekolwiek indziej. Za niezwykłą kolorystyką stoją podobno żydowscy uchodźcy, którzy wierzyli, że patrząc na kolor niebieski, myśli się częściej o niebie i o Bogu.

Merzouga – piaszczyste wydmy Sahary

Kolejnym niezwykłym przeżyciem jest spędzenie nocy na pustyni pod niebem usianym miliardami gwiazd. Piaszczyste wydmy można znaleźć w kilku miejscach w Maroku. Do najbardziej znanych należą wydmy w Merzoudze, położone około 50 kilometrów na południe od Arfudu, rzut beretem od granicy z Algierią. Możesz również wybrać się na wielbłądach do jednej z wiosek berberyjskich, aby przyjrzeć się bliżej życiu tego pustynnego ludu i do woli nacieszyć się widokami bezkresnych wydm złotego piasku.

Merzouga Maroko

Ouarzazate – berberyjski skarb ze srebrnego ekranu

Kolejnym interesującym przystankiem w drodze na pustynię może być miasteczko Ouarzazate, które zasłynęło przede wszystkim jako marokańskie Hollywood. Znajdują się tu studia filmowe, które posłużyły za plener dla takich filmów jak Gladiator, Asterix i Obelix, Klejnot Nilu czy serialu Gra o tron. Maroko zmienia tu swoje oblicze, szczególnie za sprawą częstej obecności zachodnich gwiazd.

Zaledwie około 30 kilometrów od miasta leży jednak kolejny ukryty skarb, który Cię zachwyci: ksar Ajt Bin Haddu, jedna z najpiękniejszych osad w górach Atlas. Leży w dolinie Ounila na południowych stokach Atlasu Wysokiego, na szlaku karawan między Saharą a Marrakeszem. Ze względu na swoją unikalność w 1987 roku ksar został wpisany na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO.

Ouarzazate Maroko

Imlil – brama do ośnieżonych szczytów

Imlil Maroko

Ta ustronna górska wioska położona na wysokości 1 740 m n.p.m. uchodzi za umowną bramę do Atlasu Wysokiego. To stąd wyrusza się na wyprawę w celu zdobycia szczytu Dżabal Tubkal. Okoliczne krajobrazy mogą wydać Ci się znajome – to właśnie tutaj w 1996 roku Martin Scorsese kręcił swój film Kundun. Tutejsze panoramy górskich szczytów odgrywały rolę Himalajów i do dziś można tu dostrzec pozostałości po tamtych planach filmowych.

W każdym razie to doskonałe miejsce na spacery po okolicy oraz trekking górskimi szlakami. Zielone wzgórza w cieniu ośnieżonych szczytów tworzą magiczne zakątki, które zdecydowanie warto odkryć.

Czy odwiedziłeś już Maroko? Czy zachwyciły Cię te same miejsca, czy może masz inne propozycje? Czekamy na Twoje komentarze!

Wskazówka: Szukasz więcej inspiracji do podróży? Nasze pandy mają ich dla Ciebie pod dostatkiem!

Akceptujemy VISA Akceptujemy Mastercard Akceptujemy Maestro Akceptujemy Google Pay Akceptujemy Apple Pay Akceptujemy BLIK