Są walizki, które pojawiają się jako chwilowe nowinki designerskie i po roku nikt o nich nie pamięta. Są też jednak stałe pozycje, które z drobnymi modyfikacjami produkowane są przez wiele lat i wciąż cieszą się ogromną popularnością. Do takich bestsellerów bez wątpienia należy walizka March Ribbon.
Zalety
Wady
+ 4 kółka obracające się o 360°
- większa waga
+ możliwość prowadzenia walizki także na dwóch kółkach
- mniejsza pojemność
+ 5 lat gwarancji
+ szczotkowana powierzchnia odporna na zarysowania
+ zamek TSA
March Ribbon nie zostawi Cię na lodzie
Przyznam szczerze, że kiedy cztery lata temu wybierałam nową walizkę, kierowałam się raczej wyglądem niż porównywaniem jakości materiału czy kółek. Tym bardziej cieszę się, że mogę z czystym sumieniem powiedzieć, iż nawet po czterech latach walizka jest wciąż w pełni sprawna, bez wad i nawet nadal na gwarancji. Ribbon w moim bagażowym arsenale to zatem model z roku 2014. W tamtym czasie był już produkowany od pewnego okresu, więc nie była to absolutna nowość. Tym, co mnie w nim urzekło, był jego kolor. Był bowiem śnieżnobiały z szarymi elementami. Po prostu miłość od pierwszego wejrzenia. Może uznacie to za zabawne, ale biały kolor wciąż jest moim faworytem. Zatem choć w tym roku sprawię sobie nową walizkę, dla odmiany znów będzie biała.
Rewolucja w materiałach
Niepowstrzymany postęp i rozwój technologii nie ominął również produkcji walizek. Szczególnie w ostatnim czasie jakość materiałów dynamicznie się zmienia i rozwija w lepszym kierunku. Jeszcze parę lat temu większość twardych walizek produkowano z tworzywa ABS, a bardziej wytrzymały poliwęglan był zarezerwowany jedynie dla droższych serii. Z biegiem czasu odchodzi się jednak od tworzywa ABS, ponieważ praktyka pokazała, że choć jest ono stosunkowo elastyczne, to wymagające podróże samolotem i mało delikatne traktowanie nie zawsze uchodzą mu na sucho. Między innymi dzięki temu, że poliwęglan jest obecnie bardziej dostępny cenowo niż dawniej, coraz więcej walizek wytwarza się z połączenia ABS i poliwęglanu lub z czystego poliwęglanu. Rezultatem jest znacznie bardziej odporny produkt, na którego trwałości można naprawdę polegać. Tę samą ewolucję przeszedł również March Ribbon. Z pierwotnego tworzywa ABS, z którego wykonany jest mój biały egzemplarz, rozwinął się do dzisiejszej, wspomnianej już mieszanki ABS i poliwęglanu.
Na pierwszy rzut oka taki sam, a jednak nowy
Pod względem designu March Ribbon nie zmienił się w drastyczny sposób, chociaż przeszedł szereg prób odświeżenia wyglądu. Dotyczyło to zarówno mojego ukochanego białego wariantu, jak i serii Bicolour, która wprowadziła nowość w postaci elementów w kontrastowych kolorach na jednolitej skądinąd walizce. Sprawdzone przez lata i najbardziej lubiane są jednak kolory z oznaczeniem Brushed. Opisałabym je jako lekko melanżowe lub szczotkowane. Zdecydowanie stały się one bezkonkurencyjnym bestsellerem i produkowane są do dziś. Drobne zmiany objęły również wymiary. Z pierwotnie smuklejszego i wyższego modelu stał się on teraz nieco bardziej przysadzisty, ale w rozmiarze S nadal bez problemu mieści się w limitach wymiarów bagażu podręcznego. WSKAZÓWKA: Zobacz nasz artykuł o wymiarach bagażu podręcznego, a także o tym, co można (a czego nie) zabrać na pokład samolotu.
Bezpieczeństwo i trwałość
Jakość materiałów zastosowanych do produkcji kółek, wysuwanej rączki i zamka można ocenić dopiero z perspektywy czasu i po rzetelnym przetestowaniu. Trzeba więc przyznać, że w modelu March Ribbon 2014 kółka ścierały się stosunkowo szybko. Ponieważ jednak materiały stale ewoluują, a w przypadku walizek postęp ten jest niezwykle szybki, nowsze serie mają trwalsze kółka (czego jednak na razie nie mogę niestety ocenić w perspektywie długoterminowej). Uspokajający może być jednak fakt, że do starszych, jak i nowszych modeli stale dostępne są części zamienne. Dzięki pięcioletniej gwarancji ewentualne uszkodzenia można naprawić w ramach serwisu gwarancyjnego lub pogwarancyjnego. Zamek TSA to z kolei temat sam w sobie. Wraz z rosnącą koniecznością kontroli bezpieczeństwa powstał system zamków TSA, które pracownicy na lotniskach mogą otworzyć za pomocą uniwersalnego klucza. Pozwala im to sprawdzić, czy w bagażu nie znajdują się na przykład materiały wybuchowe, bez uszkadzania zamka. Tego udogodnienia mój stary Ribbon nie miał, dlatego używam do niego uroczej kłódki retro, której jednak na co dzień nie zapinam. Przez otwory w suwakach można bez problemu przełożyć nową kłódkę TSA. Dzisiejszy model March Ribbon ma już zamek TSA oczywiście wbudowany.
Aby biel pozostała bielą
Mój Ribbon ma za sobą wiele podróży samolotem, niezliczone trasy samochodem i przejechał na swoich kółkach mnóstwo kilometrów po „doskonałych” chodnikach. Na kółkach widać ślady użytkowania, ale nadal są sprawne. Skorupa podczas transportu lotniczego zyskała niejedną rysę, ale ani jednego pęknięcia. Niektórzy mogą twierdzić, że biała walizka łatwiej się brudzi, ale z czystym sumieniem mogę zapewnić, że jest podatna na zabrudzenia dokładnie tak samo jak każdy inny kolor. Jej ogromną zaletą jest ponadto fakt, że jest łatwo rozpoznawalna i wygląda naprawdę elegancko. Białych walizek nie ma bowiem na taśmach aż tyle, co srebrnych, czarnych i innych popularnych kolorów. Z drugiej strony, patrząc przez okno samolotu na panów w jaskrawych kamizelkach załadowujących lub wyładowujących bagaże, doskonale widać, jakie katusze musi przejść Twój ulubiony sprzęt. A jeśli mimo wszystko obawiasz się o jego estetyczną powierzchnię, warto zaopatrzyć się w tekstylny pokrowiec na walizkę, który ochroni ją przed brzydkimi zarysowaniami. Cóż więc dodać na koniec? Z walizki March Ribbon jestem bardzo zadowolona i niezwykle przypadła mi do gustu. W aktualnej odsłonie jest pod wieloma względami jeszcze bardziej dopracowana i dopięta na ostatni guzik. W pełni zasłużenie należy do naszych najlepiej sprzedających się walizek podróżnych i mogę ją z czystym sumieniem polecić. WSKAZÓWKA: Interesują Cię inne produkty pod lupą? Nie przegap pozostałych recenzji, odwiedź też nasz kanał na YouTube.