Wyprawa na łono natury to okazja do odpoczynku, niezwykłych przeżyć z przyjaciółmi, zbliżenia się z przyrodą, pokonywania własnych barier, samopoznania, refleksji lub wręcz przeciwnie – zanurzenia się w teraźniejszości.
Bez względu na to, jaki powód Tobą kieruje, prawdopodobnie będziesz szukać sposobu, by podróż upłynęła w jak największym komforcie i bez komplikacji. Oznacza to zabranie ze sobą wszystkiego, co będzie Ci potrzebne, w tym wystarczającej ilości jedzenia i wody, a także przygotowanie się na ewentualne przeszkody. Dlatego przygotowałem dla Was tę serię artykułów, która może stać się inspiracją do Waszych przygód. Krok po kroku zajmę się takimi tematami jak ekwipunek, odpowiedni plecak, orientacja w terenie, wyżywienie, nawodnienie itd. Przejdźmy więc od razu do pierwszego tematu i przejrzyjmy listę rzeczy, które mogą się przydać w terenie. Rozpoczynamy w ten sposób wspólną wędrówkę z serią Przygotowanie do trekkingu krok po kroku, która między innymi przypomni nam, że (także) droga jest celem i warto czerpać z niej jak najwięcej przyjemności.
O czym nie zapomnieć na trekkingu?
Mówi się, że szczęście sprzyja przygotowanym. A nawet jeśli nie sprzyja… to przynajmniej są przygotowani. :-) Choć można wędrować stosunkowo „na lekko”, lepszy ekwipunek oznacza większy komfort i lepszą pozycję wyjściową do radzenia sobie z ewentualnymi sytuacjami kryzysowymi. Z drugiej strony, jeśli zabierzesz ze sobą cztery pary butów, pół kuchni i sto pięćdziesiąt metrów liny, Twoje plecy i nogi raczej Ci nie podziękują. Najlepszą drogą jest oczywiście posiadanie dokładnie tyle, ile potrzebujesz – ani więcej, ani mniej. Łatwo powiedzieć, trudniej ocenić. Dlatego zebrałem kilka wskazówek dotyczących wyposażenia, które może się przydać na trekkingu:
Odpowiednie obuwie
Pierwsza pozycja na liście ekwipunku jest rzeczą oczywistą, jednak właśnie dlatego muszę wymienić ją na pierwszym miejscu – odpowiednie buty. Wysokiej jakości, wygodne obuwie dopasowane do terenu, klimatu i dystansu to dosłownie podstawa każdego kroku. Przydatne mogą okazać się również buty zapasowe, np. lekkie sandały, gdyby główne buty uległy uszkodzeniu lub przemokły. Sandały sprawdzą się także w upalną pogodę i w mniej wymagającym terenie. Zanim wyruszysz w drogę, pamiętaj, aby obuwie, odzież i plecak dokładnie zaimpregnować (może przydać się impregnat w sprayu lub wosk pszczeli do produktów ze skóry).
Odzież na każdą pogodę
Jeśli chodzi o odzież, zwykle zabieram: kurtkę przeciwdeszczową, bluzę lub kamizelkę, dwie do trzech koszulek, dwie pary spodni (polecam jedną z odpinanymi nogawkami), rękawiczki, szalik/komin, czapkę, stuptuty oraz kalesony na chłody, a także skarpetki i bieliznę w zależności od długości wyprawy. Szczególnie odzież zapasową, ale również pozostały ekwipunek, należy chronić przed wodą. Przed deszczem Twoje rzeczy niezawodnie zabezpieczy pokrowiec przeciwdeszczowy na plecak, który bywa częścią wyposażenia niektórych modeli lub można go dokupić osobno. Wodoszczelnie zapakowana odzież da gwarancję, że będziesz mieć suchą alternatywę, jeśli na przykład wpadniesz z plecakiem do rzeki. Ciebie z kolei w suchości utrzyma odzież o wysokim słupie wody (najlepiej co najmniej 20 000 mm) lub nieprzemakalne poncho. Może ono dodatkowo posłużyć jako schronienie na biwaku, podkładka do siedzenia przy wilgotnej lub chłodnej pogodzie albo dodatkowa warstwa termiczna w sytuacjach awaryjnych.
Biwakowanie
Nieodłącznym elementem każdego trekkingu jest sprzęt do spania. Śpiwór dostosowany do porannych temperatur oraz wytrzymała karimata są absolutnie niezbędne do dobrego wypoczynku. Lekka, wygodna i niezawodna mata turystyczna oprócz komfortowego snu zapewni również ochronę przed chłodem od podłoża, co może mieć kluczowe znaczenie dla Twojej formy kolejnego dnia. Wyboru nie warto lekceważyć. Szeroka oferta karimat kempingowych pozwoli Ci wybrać najbardziej odpowiedni wariant dopasowany do Twoich potrzeb i oczekiwań, który zapewni niezbędny komfort nawet w trudnych warunkach. W zależności od tego, jaki styl nocowania preferujesz, możesz dodatkowo wybrać namiot, płachtę biwakową (bivy bag), hamak, tarp, poncho lub konstrukcję do budowy schronienia itp. Najpewniej będziesz więc wybierać między wygodnym, ale ciężkim namiotem, a minimalistycznymi, lekkimi alternatywami.
Uzupełnij energię
Jeśli nie planujesz żywić się wyłącznie zimnym prowiantem, przyda się zestaw do gotowania: kuchenka (ze stosownym zapasem paliwa), wystarczająco duża menażka z pokrywką (polecam co najmniej 1 litr), trwała łyżka lub ewentualnie kubek. Do poruszania się w nocy oraz podczas biwakowania przyda się wydajna latarka, a najlepiej czołówka, która pozostawia obie ręce wolne (co jest przydatne przy rozbijaniu obozu, szukaniu rzeczy w plecaku, marszu z kijkami itp.). Polecam wodoodporną czołówkę z regulacją natężenia światła, stroboskopem i czerwonym światłem (nie zakłóca ono tak naturalnego „widzenia nocnego” jak światło białe). Przydatne mogą okazać się również naładowane baterie zapasowe.
Podstawowy ekwipunek
Jeśli chodzi o narzędzia, kluczowym elementem ekwipunku jest nóż. Przyda się przy przygotowywaniu posiłków, biwakowaniu, naprawie wyposażenia, tworzeniu prowizorycznych narzędzi i wielu innych czynnościach. Sprawdzi się zarówno większy scyzoryk (najlepiej ze zintegrowaną piłką i innymi narzędziami), jak i duży nóż z głownią stałą. Do podstawowego wyposażenia należą także zapalniczka i zapałki, niezależnie od tego, czy planujesz biwakować, czy nie. Ogień posłuży do ogrzania się, podgrzania jedzenia, suszenia rzeczy, a także do odpędzenia komarów. Jeśli chodzi o zapałki, polecam zapałki kowbojskie (można je zapalić o dowolną powierzchnię) lub specjalne zapałki sztormowe, odporne na wiatr i wilgoć. Z zapalniczek preferuję palnikowe / żarowe (są znacznie wydajniejsze). Aby w sytuacji kryzysowej (i w bardzo wilgotnym otoczeniu) móc łatwo rozpalić ogień, warto mieć ze sobą podpałkę (np. tabletki paliwa stałego, małą świeczkę itp.).
Utrzymaj kierunek
Na trekkingu nie obejdziesz się również bez dobrej mapy, niezależnie od tego, czy wybierzesz wersję papierową, czy elektroniczną. Jeśli planujesz korzystać z map papierowych, polecam zaopatrzyć się w arkusze / wydrukować je z odpowiednim marginesem wokół trasy, aby nie zdarzyło się, że „wyjdziesz” poza mapę i się zgubisz. Podobnie sprawa wygląda w przypadku pobranych map offline (np. jeśli poruszasz się blisko granicy, warto pobrać mapy także sąsiedniego kraju). Mapy papierowe opłaca się również zabezpieczyć przed wilgocią. Naprawdę nie ma nic gorszego niż rozmoczona mapa. O mapach powiemy sobie więcej w trzeciej części tej serii, którą poświęcę orientacji w terenie. Kolejnym przydatnym elementem ekwipunku jest lina, która ma wszechstronne zastosowanie: naprawa sprzętu, troczenie dodatkowych rzeczy do plecaka, zastępstwo paska do spodni czy sznurowadeł, pokonywanie przeszkód, pierwsza pomoc, budowa schronienia itd. Szczególnie praktyczny pod tym względem jest lekki i kompaktowy paracord. Polecam długość co najmniej 20 metrów i średnicę 4 mm, która wytrzymuje obciążenie ponad 250 kg. Przedmiotem, który ma niezaprzeczalne miejsce w podstawowym ekwipunku, jest także apteczka. Jej zawartość omówię nieco bardziej szczegółowo:
Apteczka
Apteczka może przydać się nie tylko Tobie, ale także Twoim towarzyszom wędrówki. Każdy trekking wiąże się z pewnym ryzykiem, ponieważ często poruszamy się w trudnym i nieznanym terenie, operujemy ogniem, nożem itp. Wraz ze zmęczeniem rośnie prawdopodobieństwo błędu, nie wolno też zapominać o dodatkowym ciężarze, który niesiemy na plecach (a który daje o sobie znać przy każdym twardszym stąpnięciu). Problemy trawienne, biegunka czy zwykły ból potrafią mocno uprzykrzyć wyjazd. Apteczka może stanowić różnicę między względnym komfortem a cierpieniem przy każdym kroku, ale także różnicę między życiem a śmiercią. Nie chcę tu jednak nikogo niepotrzebnie straszyć. Przesadne przygotowywanie się na wszelkie możliwe czarne scenariusze nie jest wymarzonym punktem wyjścia przed wyprawą. Nie należy przeceniać ryzyka i niepotrzebnie się stresować, z drugiej strony nie warto go też lekceważyć. Dlatego w apteczce nie powinno zabraknąć przede wszystkim:
- Środków pierwszej pomocy: szeroki bandaż, szeroka opaska uciskowa (staza), preparat przyspieszający krzepnięcie krwi, opatrunek wentylowy na odmę płucną, maseczka do resuscytacji.
- Środków do drobnych zabiegów: opaska elastyczna, plastry o różnych rozmiarach i różnej przepuszczalności, środek dezynfekujący, przylepiec, zasypka do stóp, żel na oparzenia, ukąszenia owadów itp.
- Leków na dolegliwości i choroby: leki przeciwgorączkowe, przeciwzapalne, przeciwbólowe, przeciwbiegunkowe, przeciw zaparciom, na alergię oraz osobiste leki specjalistyczne. Przydadzą się także tabletki z magnezem na skurcze mięśni.
- Środków uniwersalnych: rękawiczki, nożyczki, chusta trójkątna, krem do opalania w małym opakowaniu.
Wzywanie pomocy
Jeśli znajdziesz się w sytuacji kryzysowej (dla przykładu podam złamaną nogę), przed ewentualnym wychłodzeniem ochroni folia izotermiczna (koc termiczny). Można ją również wykorzystać jako środek sygnalizacyjny do wezwania pomocy (metaliczna warstwa dobrze odbija nie tylko ciepło, ale i światło). Do tego samego celu może posłużyć gwizdek, który bywa częścią pasa piersiowego w plecakach (np. Lowe Alpine AirZone Trail Camino 37:42), lub intensywne światło. Głównym środkiem sygnalizacyjnym pozostaje jednak najczęściej telefon komórkowy. Pod wieloma względami jest to wręcz genialne narzędzie wielofunkcyjne (nawigacja, latarka, internet, prognoza pogody, wezwanie pomocy itd.), lecz nadmierne poleganie na nim bywa ryzykowne. Wystarczy znaleźć się poza zasięgiem, uszkodzić telefon, zamoczyć go, zgubić lub zwyczajnie rozładować. Wtedy tracisz nie jedno narzędzie, lecz od razu kilka – chyba że masz pod ręką alternatywy. Dlatego w kluczowych kwestiach zalecam nie polegać na pojedynczym elemencie wyposażenia, lecz posiadać przygotowane rozwiązania awaryjne.
Inne przydatne wyposażenie
Do pozostałych elementów, które mogą się przydać, należą pieniądze zapasowe we wszystkich walutach krajów, przez które będziesz wędrować. Zapasowe środki polecam przechowywać oddzielnie od głównych pieniędzy (np. część przy sobie, a część w plecaku) na wypadek zgubienia. Perspektywa znalezienia się setki kilometrów od domu bez możliwości kupienia biletu nie brzmi zbyt kusząco. Ta sama zasada dotyczy wszystkich przedmiotów zapasowych o podobnej roli: nie trzymaj ich w jednym miejscu. Na trekkingu przyda się także ręcznik szybkoschnący, a przy ostrym słońcu docenisz nakrycie głowy (sprawdzi się też uniwersalny komin/chusta) oraz okulary przeciwsłoneczne. Wreszcie przydadzą się chusteczki higieniczne lub papier toaletowy. Wszechstronne worki foliowe i woreczki strunowe to również praktyczny drobiazg, który warto mieć pod ręką. Do suszenia mokrego prania wykorzystasz wspomnianą linę i klamerki. Igłę i nitkę docenisz podczas naprawy odzieży. Aby wydłużyć czas pracy telefonu, przyda się lżejszy powerbank. I z pewnością nie zapomnij o przyborach toaletowych, pieniądzach, dokumentach, wodzie i jedzeniu, które mają tendencję do zostawania w domu (podobnie jak z własnego doświadczenia często zapominana sól). A żeby wszystkie te rzeczy mieć gdzie spakować, potrzebny będzie oczywiście odpowiedni i wygodny plecak. Jego wyborowi poświęcam kolejną część. Źródła: (1) http://www.czechout.cz/article/poradna/co-si-sbalit-na-trek (2) http://www.paracord.cz/www-paracord-cz/1-O-NAS/2-O-Paracordu (3) https://www.moira.cz/blog/funkcni-na-druhou-jak-spravne-vrstvit-aby-zima-nemela-sanci/





