W czym mogę pomóc
z treściami na stronie, z wyborem bagażu w sklepie stacjonarnymAnia przebywa obecnie na urlopie rodzicielskim. Nadal jednak pomaga przy tworzeniu treści na stronie.
Ulubione marki
Mammut, Dakine, Burton, SalewaUlubione produkty
plecak Mammut: Spośród naszych produktów używam go najdłużej. Mam go już tak długo, że ta seria przestała być produkowana, ale na tę markę nie dam złego słowa powiedzieć. Muszę przyznać, że teraz pojawiło się już na nim kilka przetarć, ale jak na to, że jest w pełni użytkowany już od prawie trzynastu lat (!), wciąż wygląda dobrze, a do tego jest nadal w pełni sprawny. Po prostu bezkompromisowa jakość. Burton Kilo Pack: Kupiłam go niedawno i teraz towarzyszy mi w każdej drodze na uczelnię. Wygodnie włożę do niego laptop, jakieś zeszyty, a w drodze do domu mogę jeszcze dorzucić zakupy i wciąż nosi się go całkiem przyjemnie. Najbardziej podoba mi się w nim chyba to, że zawsze mam wszystko idealnie uporządkowane i na swoim miejscu. Nawet na ładowarkę ma kieszonkę! Jest naprawdę praktyczny. I podoba mi się ten super kolor chilli. CabinZero Classic Ultra-light: Byłam z nim na kilka dni w Londynie i było super. Zmieściło mi się w nim absolutnie wszystko, co chciałam zabrać – a jak zwykle chciałam zabrać dużo.Co oznacza dla mnie Bagalio?
Ta praca oznacza dla mnie możliwość dorobienia podczas studiów w bezstresowy i przyjemny sposób. Bardzo wiele znaczy dla mnie możliwość pracy kiedy i gdzie chcę. Kiedy mam np. okienko na uczelni, mogę je sensownie spędzić na pracy, bez konieczności niepotrzebnych dojazdów. Praca oznacza dla mnie również ogromne doświadczenie i szansę na rozwój. Jednocześnie mamy super zespół, więc to także spędzanie czasu z miłymi ludźmi.
Wrażenia z podróży
Niedawno po raz pierwszy leciałam samolotem. Do Londynu. Cała podekscytowana, że mam zarezerwowane miejsce przy oknie, weszłam do samolotu. Jakież było moje rozczarowanie, gdy okazało się, że się pomyliłam i zamiast wymarzonego miejsca z widokiem siedzę przy przejściu. No trudno, na drogę powrotną mam to miejsce przy oknie na pewno – jeszcze z przyjaciółką sprawdzałyśmy to kilka razy. Wsiadałam do samolotu całkowicie szczęśliwa, bo pogoda była akurat piękna, a ja naprawdę cieszyłam się na podziwianie widoków na kanał La Manche. Jakże niemiłą niespodzianką było, gdy zorientowałam się, że wprawdzie siedzę w rzędzie przy oknach, ale jako przy jedynym miejscu w tym rzędzie w całym samolocie, akurat tam okna brakuje.